Aktualności

Ciao Calabria! Erasmus+ oczami studenta naszego Wydziału

Zapraszamy do zapoznania się z listem Pana Damiana Barbacha, studenta studiów II stopnia na kierunku Finanse i Rachunkowość na Wydziale Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Rzeszowskiego, który obecnie realizuje część studiów w ramach programu Erasmus+ na Mediterranea University of ​​Reggio Calabria we Włoszech. W swojej relacji dzieli się pierwszymi doświadczeniami związanymi ze studiowaniem za granicą, przedstawia różnice między polskim a włoskim systemem kształcenia, przybliża atmosferę życia akademickiego na Sycylii oraz przesyła kilka zdjęć.

___________________________________________________________________________

Cześć! a raczej Ciao,

Obecnie realizuję część swoich studiów w ramach programu Erasmus+ na Università degli Studi Mediterranea di Reggio Calabria we Włoszech. Chciałbym podzielić się z Wami moimi pierwszymi doświadczeniami i opowiedzieć, jak wygląda studiowanie na włoskiej uczelni.

Już od pierwszych dni zauważyłem, że studiowanie we Włoszech pod wieloma względami różni się od tego, do czego przyzwyczaiłem się w Polsce. Przede wszystkim panuje tutaj bardzo swobodna, a jednocześnie niezwykle żywa atmosfera. Włoscy studenci są otwarci, towarzyscy i chętnie nawiązują nowe znajomości. Dzięki temu odnalezienie się w nowym środowisku akademickim jest znacznie łatwiejsze, niż mogłoby się początkowo wydawać.

Jedną z pierwszych rzeczy, które zwróciły moją uwagę, jest liczebność grup. Zazwyczaj liczą one około 10–15 osób, choć zdarzają się również przedmioty, na które uczęszcza zaledwie kilku studentów. Taka organizacja sprzyja bezpośredniemu kontaktowi z wykładowcami. Profesorowie zachęcają do dyskusji, zadawania pytań i aktywnego uczestnictwa w zajęciach. Co ważne, są również bardzo pomocni wobec studentów zagranicznych. W razie trudności można liczyć na ich wsparcie, a niekiedy także na udostępnienie materiałów dydaktycznych w języku angielskim.

Ciekawostką jest podejście Włochów do punktualności. Można odnieść wrażenie, że tutaj czas płynie nieco inaczej! Zajęcia potrafią rozpocząć się z 15–20-minutowym opóźnieniem, a zmiany w planie nie zawsze są wcześniej zapowiadane. Pewnego dnia czekałem na rozpoczęcie zajęć aż 40 minut, pozostali studenci nie wydawali się tym szczególnie zaskoczeni. Jeden z kolegów zażartował nawet, żebym nie zdziwił się, gdyby któregoś dnia na zajęcia nie przyszedł nikt, łącznie z profesorem! Podobne, bardziej elastyczne podejście do czasu można zauważyć również poza uczelnią, podczas spotkań towarzyskich czy organizowanych wycieczek.

Sam system organizacji studiów również jest interesujący. Zajęcia trwają zazwyczaj dwie godziny, z krótką przerwą w połowie. Między godziną 13.00 a 14.30 najczęściej nie odbywają się wykłady. Poszczególne przedmioty realizowane są dość intensywnie – zajęcia mogą odbywać się kilka razy w tygodniu, a czasami nawet codziennie. Dzięki temu cały kurs można zakończyć już po miesiącu lub dwóch, a następnie rozpocząć kolejny.

Zaskoczyła mnie również forma egzaminów. We Włoszech popularne są egzaminy ustne, które często przypominają krótką rozmowę z profesorem w jego gabinecie. Jest to nieco inne podejście do weryfikacji wiedzy niż to, z którym spotykałem się dotychczas w Polsce.

Oczywiście wyjazd zagraniczny wiąże się również z pewnymi wyzwaniami. Jednym z nich jest bariera językowa. Nie wszyscy studenci, których spotykam, swobodnie posługują się językiem angielskim. Na szczęście Włosi są bardzo komunikatywni, a gestykulacja i mowa ciała często okazują się równie skuteczne jak znajomość języka. Dzięki temu nawet w trudniejszych sytuacjach zazwyczaj udaje się znaleźć sposób na porozumienie.

Pomimo różnic organizacyjnych, do których początkowo trzeba się przyzwyczaić, studiowanie w Calabrii jest dla mnie niezwykle wartościowym doświadczeniem. Erasmus+ to zdecydowanie coś więcej niż tylko możliwość realizacji części programu studiów na zagranicznej uczelni. To także okazja do poznawania nowych ludzi, odkrywania innej kultury, doskonalenia kompetencji językowych i rozwijania samodzielności.

Każdy kolejny dzień pokazuje mi, jak wiele można nauczyć się poza salą wykładową. Życie na Sycylii pozwala spojrzeć na codzienne sprawy z innej perspektywy, poznać włoskie zwyczaje i doświadczyć zupełnie innego stylu życia.

Jeśli zastanawiacie się nad udziałem w programie Erasmus+, zdecydowanie zachęcam Was do rozważenia takiego wyjazdu. Oczywiście początki mogą wymagać odrobiny odwagi i otwartości na zmiany, ale zdobyte doświadczenia, nowe znajomości i wspomnienia są tego warte.

Pozdrawiam Was serdecznie ze słonecznej Calabrii i mam nadzieję, że moje doświadczenia zachęcą przynajmniej część z Was do podjęcia podobnego wyzwania!

Do zobaczenia w Uniwersytecie Rzeszowskim!

 

Damian Barbach
Università degli Studi Mediterranea di Reggio Calabria

wstecz