Chór "Cantilena"
Pożegnanie-wspomnienie kol. Marii Nowak.
MARIA NOWAK
we wspomnieniach chórzystów i przyjaciół.
MARYSIA - jak ją będę wspominać ?
Może najpierw nasze spotkanie po prawie 40-tu latach. Przyszłam zapisać się do chóru UTW-UR i na wejściu zaskoczenie! Kierowniczką okazała się moja koleżanka z podstawówki. Tak zaczęła się nasza ponowna bliższa, 15-letnia znajomość i przyjaźń. Marysia pełniła funkcję kierownika chóru przez kilkanaście lat. Kochała śpiewać, nie tylko w chórze UTW-UR, ale również w chórach parafialnych w Zalesiu i w Staromieściu. Jako kierowniczka "Cantileny" była łączniczką z Zarządem UTW-UR, walczyła o chór i jego potrzeby. Była osobą skuteczną, stanowczą, ale równocześnie ciepłą i koleżeńską. Kilka grubszych kronik, to efekt jej pracy. Każdy występ "Cantileny" dokumentowała zdjęciami i dokładnym opisem.
Była osobą niezwykle pracowitą, oprócz śpiewu, drugą pasją była działalność charytatywna. Przez 20 lat pełniła funkcję prezesa Parafialnego Koła "Caritas" w Zalesiu. Pamiętam kilka lat temu koncert w Instytucie Muzyki, który Marysia zorganizowała, aby pomóc niepełnosprawnemu Kacperkowi. Koncert połączony był ze sprzedażą fantów i zbiórką pieniędzy. Marysia była bardzo szczęśliwa, bo zebrana kwota pozwoliła pokryć kilkanaście zabiegów rehabilitacyjnych.
Śpiew był dla niej (jak sama mówiła) odskocznią od trudnej sytuacji rodzinnej. Miała ciężko chorego męża, którym przez kilka lat troskliwie się opiekowała, nigdy nie skarżyła się, że jest jej ciężko.
Jej nagła choroba była zaskoczeniem, jeszcze w lipcu 2025 roku byłyśmy razem na wczasach w Iwoniczu, planowałyśmy, że następnego lata wybierzemy się do Horyńca Zdroju, ale Pan Bóg miał inny plan, zabrał ją na "wieczne wczasy" do siebie.
Marysiu - spoczywaj w pokoju.
Halina Radwańska
Trudno pogodzić się z myślą, że Marii nie ma wśród nas.
Zapamiętam ją w pięknym ludowym stroju, z wiankiem na głowie, gdy śpiewała partię solową z chórem na koncercie piosenek Mazowsza w Domu Pomocy Społecznej. Wyglądała przepięknie.
Niech spoczywa w spokoju. Mario, nie zapomnimy o Tobie.
Jadwiga Kupiszewska
Wspomnienia innych koleżanek z chóru "Cantilena" UTW-UR:
· Marysia była osobą bardzo wrażliwą, koleżeńską, uczynną. Była typem społecznika, podejmowała wiele aktywności dla dobra lokalnej społeczności. Niosła pomoc potrzebującym. To także artystyczna dusza. Oprócz pasji do śpiewania, przejawiała pasję do pielęgnowania ogrodu, kochała kwiaty, których miała wiele rodzajów i odmian.
· Zawsze będziemy pamiętać Marysię jako osobę niezwykłą – mimo wieku zachwycała urodą, wdziękiem, przez długie lata cieszyła się dobrym zdrowiem, czas obchodził się z nią z wyjątkową łagodnością.
· Marysia pozostanie w naszej pamięci nie tylko jako utalentowana chórzystka, lecz przede wszystkim jako piękny człowiek – ktoś, kto swoją obecnością czynił świat trochę lepszym. Będzie nam jej bardzo brakowało, ale wdzięczność za to, że mogliśmy ją znać i z nią śpiewać, pozostanie z nami na zawsze.
Wspomnienia zebrała:
Renata Jarzębińska-Skupień