Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności.
W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  
Zamknij

WIECZÓR AUTORSKI HANSA BOLLINGERA W UNIWERSYTECIE RZESZOWSKIM06.12.2017 14:39

            Hans Bollinger jest szczupłym starszym panem z siwą bródką. Pochodzi w Kraju Saary na południowym zachodzie Niemiec. Z zawodu jest nauczycielem, a z pasji animatorem kontaktów między Polakami a Niemcami. 

            O  tym, ilu Hans Bollinger ma przyjaciół w Rzeszowie i województwie, można było się przekonać w niedzielny wieczór 3 grudnia 2017 roku. Tego dnia w Uniwersytecie Rzeszowskim odbyła promocja książki „W drodze przez Polskę”, autorstwa Hansa Bollingera.  Udział zapowiedziała ponad setka osób, w wyniku czego uroczystość trzeba było przenieść z sali Senatu do głównej auli budynku A0. 

            Muzyczne wprowadzenie w wielokulturowe klimaty Galicji zapewnił znany zespół „Karczmarze”. Barbara Jachym odczytała fragmenty polskiego tłumaczenia tej książki, a sam bohater wieczoru opowiadał ze swadą o przypadkach ze swego życia. Można było usłyszeć o tym, jak dzięki zbiegowi okoliczności poznał swoją polską żonę, jak podróżował do niej znosząc graniczne szykany w czasach zimnej wojny i jak doszedł do wniosku, że w tamtych czasach łatwiej było Niemcowi mieć narzeczoną w Ameryce niż w Polsce.

            Chwilami ta opowieść przybierała poważne i tragiczne tony. Oto w czasie urlopu w okolicach Krempnej i Żmigrodu, pięknego letniego dnia w sielankowej okolicy, państwo Bollingerowie trafili na zbiorową mogiłę ponad tysiąca okolicznych Żydów zamordowanych w lipcu 1942 roku. Jak miał się w tym miejscu poczuć człowiek, który jest Niemcem i który staje wobec niemych świadków zbrodni dokonanej przez innych Niemców? Wtedy mógł tylko złożyć kwiaty na tej mogile.  
            Podczas promocyjnego wieczoru w naszym Uniwersytecie Hans Bollinger poradził sobie z tym problemem we właściwy dla siebie sposób. Wziął do ręki gitarę i wraz z „Karczmarzami” zaśpiewał żydowską piosenkę, w której powtarzały się słowa „Wir leben ewig”, czyli „Żyjemy wiecznie”.

            Tego wieczoru oprócz wspomnień były też życzenia i gratulacje. Osobiste, ciepłe słowa skierował do autora prof. Aleksander Bobko – sekretarz stanu w MNiSW, a także poseł Bogdan Rzońca i pani Maria Kurowska – wicemarszałek województwa podkarpackiego. Było wiele gratulacji od władz wojewódzkich, od delegacji powiatu jasielskiego, łańcuckiego i przemyskiego. Wiele osób mówiło z wdzięcznością o tym, jak dużo zawdzięczają kontaktom rozpoczętym przez Hansa Bollingera. Na zakończeniu wieczoru można było uzyskać dedykację autora na egzemplarzu jego książki. Nie trzeba dodawać, że kolejka oczekujących była długa.

 

Wojciech Furman      

Nasi partnerzy

Tweety na temat @UR_Rzeszow